Sobota, 4 Wrzesień 2010
Wywiad z inicjatorem akcji PolishAction.org
Dodal Anna Kozak, dnia 23-07-2009 09:29

1. Dlaczego musimy poprawiać nasz wizerunek na wyspach? Skąd przekonanie, że to taki rasistowskie są reakcją na negatywne zachowanie rodaków za granicą?

 

Jest chyba tajemnicą poliszynela, że wizerunek Polaków za granicami nie jest dobry. Pojawia się pytanie, czy nam samym w ogóle zależy na dobrym wizerunku? Gdyż odnoszę wrażenie, że większość Polaków na emigracji zupełnie nie zawraca sobie tym głowy, oczekując jedynie wysokich zarobków. Inna rzecz, że również w kraju za bardzo nie dbamy o swój wizerunek. Tam wśród swoich nikogo już to nie dziwi, ani nikomu nie wadzą niskie standardy. Tymczasem na emigracji niestety musimy się liczyć z różnym odbiorem. Poza tym, wcale nie wyrażam przeświadczenia, że ataki rasistowskie na Polaków na Wyspach, raczej byłbym skłonny nazywać je na tle narodowym, ksenofobicznymi, a nie rasistowskie, mają uzasadnienie. Pojawia się problem adekwatności. Nawet, jeżeli nasza obyczajowość, charakter i temperament albo zwyczaje mogą wadzić tubylcom, do czego skłania się większośc opinii Polaków przebywających na emigracji w UK czy Irlandii, to karą za ową odmienność nie może być przecież śmierć! Uważam, że powinniśmy bardziej zadbać o lepsze postrzeganie nas, aktywniej promować siebie pośród przecież multietnicznego społeczeństwa wyspiarzy, poszerzyć stopień ich wiedzy o nas oraz wygenerować skuteczne form ochrony, jako jednostek i grupy oraz naszej kultury.
 
2. Jaki według Ciebie byłby najlepszy grunt pojednawczy dla tubylców i migrantów - chyba nie mecz piłkarski? To samo pytanie zadajesz innym - jakie odpowiedzi i sugestie otrzymujesz?

 
Odpowiedź jest dość oczywista. Studiowałem antropologię kulturową i znam problemy społeczeństw organizujących się na zasadzie "tygla kulturowego". Poza tym przebywam na emigracji od 10 lat i regularnie stykam się z bolączkami Polonii angielskiej i amerykańskiej. Powinniśmy brać wzorce z amerykańskiej historii, zarówno jako mniejszość organizująca się na Wyspach, ale powinniśmy także włączyc się w opracowanie modelu współżycia z społeczeństwami lokalnymi. Wydaje mi się, że mamy generalnie dylemat z pragmatycznym wymiarem wolności oraz z zrzeszaniem się, co jest wynikiem złych doświadczeń z czasów komunizmu w Polsce. Zauważam potężny rozdźwięk między społeczeństwem polskim a zachodnim modelem organizacji społeczeństw. My nie chcemy się organizować, bo źle nam się to kojarzy, a przecież tylko tak możemy wytworzyć siły polityczne i ochronne o szerszym zasięgu niż indywidualny. Każdy grunt jest stosowną płaszczyzną pojednania i współpracy, ale warunkim koniecznym musi być wola harmonijnej kooegzystencji jednostek i grup. Jeżeli nie ma takiej intencji, pojawia się kwestia różnic politycznych. I tutaj wracamy do sprawy zrzeszania się. Tylko za pomocą zorganizowanych form ekspresji, promocji bądź ochrony, możemy zawrzeć pakt z Anglikami czy Irlandczykami. Musimy trafnie zdiagnozować sytuację aktualną, a następnie wygenerować instytucje odpowiedzialne za wizerunek i realna kondycję naszej grupy. Indywidualnie zawsze będziemy słabsi, dlatego zwykle ofiarami bojówek narodowych, czy to w Belfaście czy Aberdeen, są pojedynczy obywatele RP. Również sport (także piłka nożna, będąca sportem narodowym Polaków i Brytyjczyków) może być doskonałym polem porozumienia. Ale bez zrozumienia różnic kulturowych i politycznych, oraz bez aktywności z naszej strony, nic się nie poprawi, zwłaszcza w przypadku Irlandii. Irlandczycy zaprawieni w boju, z względnie niedawno odzyskaną niepodległością (a to służy ideologiom narodowym) i walczący z Koroną o resztę terytoriów, nie odpuszczą. Stategicznym węzłem będzie Belfast i zapewne stamtąd otrzymamy jeszcze nie jeden niepokojący sygnał.

3. Kto jest inicjatorem takiej akcji? Opowiedz coś o sobie i przyczynie, która skłoniła cię do takiego apelu. W jakim stopniu jest on stymulowany osobistymi doświadczeniami?
 
PolishAction.org jest moim pomysłem, do którego udało mi się namówić kilkoro znajomych z Polski oraz z Londynu, którzy podzielają podobne obawy. Katalozatorem całej akcji były coraz częstsze doniesienia prasowe o atakach na Polaków na Wyspach. Drugim motywem takiego działania są moje poglądy na temat kondycji Polski, jako narodu. Uważam, że brak nam jasnych postaw morlanych, zwłaszcza w zakresie działania. Niby w polskiej kulturze rozpanoszyła się instytucja autorytetu, ale dotyczy on raczej autorytetu siły, instytucji typowej dla modelu organizacji społecznej opartej na falii. Fala to model kultury zasadzający się na dominacji silniejszych, niekoniecznie mądrzejszych, inteligentniejszych i lepszych, w tym równiez etycznie. Powiem dosadniej, Polacy nie lubią czynić dobra. Lata komunizmu wszczepiły w nas silny ładunek realtywizmu morlanego. Większość działań projektowana jest w celu osiągnięcia korzyści oraz, co najgorsze, lubimy iść na skróty. Brak nam takich cech jak skupienie, konsekwencja w działaniu, długofalowe planowanie strategii życiowej oraz nie czujemy radości z pracy. Tutaj dotykamy różnicy w  protestanckim i katolickim etosie pracy.
 
4. Kto tej akcji patronuje? Czy media polskie w Polsce oraz polscy dyplomaci interesują się tą akcją, czy jest to głos wołającego na puszczy?
 
Tematem tym próbowałem indywidualnie zainteresować różne organizacje oraz środowiska forumowiczów, ale nestety byłem wyzywany od WszyPolaków i nacjonalistów. Nikt nie widział w tym problemu, a dzisiaj Rzecznik Praw Obywatelskich dr. Janusz Kochanowski otwarcie wystosował apel w obronie Polaków na Wyspach oraz powoli właczają sie polonijne oranizacje - jak np. Poland Street, publikująca apel do władz Irlandii w sprawie zabójst Polakó w Belfaście. Problem w tym, że wiekszość polskich organizacji czy mediów polonijnych traktuje ten problem jako zwykły news albo politycznie, probując zyskać czołową rolę w walce z antypolonizmem. A powinniśmy działać razem, bo gra jest naprawdę o najwyższą stawkę - ludzkie życie. Ile ofiar złożymy na ołtarzu bezczynności i ignorancji? Polskie media dosyć regularnie donoszą o ataku na Polaków, co wywołało już falę zainteresowania tym problemem, ale stronią od jasnej oceny sytuacji. Najtrudniejsza próba jeszcze przed nami, jak z tego wyjdziemy? Czy będziemy umieli ustawić nowe relacje z Brytyjczykami czy Irlandczykami, czy jak coraz częściej słyszymy, się po prostu  wyniesiemy z Wysp. Obawiam się, że przejdziemy scenariusz drugi, gdyż nikomu nie chce się "nadstawić" kilku słów wsparcia oraz wyasygnować kilku funtów na jakąkolwiek ackję poprawiającą wizerunek Polaka w UK.
 
5. Jakie jest zainteresowanie organizowaniem takich akcji? Jaki jest odzew? Kto i skąd padają konkretne propozycje takich akcji?
 
Mamy kilkunastu zarejstrowanych użytkowników oraz kilkuset codziennie odwiedających nas internautów. Zdaję sobie sprawę, że to nie łatwy temat, więc wiele osób stroni od tego problemu. Byliśmy i jesteśmy stale karmieni i tresowani, bądź to ideologią sukcesu, przez Platformę Obywatelską i naszego premiera Tuska, albo wcześniej hasłem - wybieramy przyszłość. Odsuwamy się od realnych spraw w rajską krainę materialzmu i konsumpcjonizmu. Akcje natomiast podsuwa życie!

6. Jak bardzo media są odpowiedzialne za kreowanie negatywnych opinii o emigrantach i kto jest najbardziej winny? Może powinniśmy zacząć akcję właśnie od nich?
 
Powstrzymam się od wskazywania winnych w tym zakresie. Namawiam do większej aktywności własnej i skupienia się na akcjach promujących Polskę, naszą kulturę, zwyczaje etc. Potrzebne są zarówno akcje ochronne, gdyż państwo Polskie przybędzie z pomocą jako ostatnie, oraz akcje kreujące przyjazny i pozytywny wizerunek Polaków. Można pokusić się o szerszą formułę, mianowicie zaprosić do współpracy przedstawicieli innych środowisk narodowych środkowej Europy przebywających na Wyspach.

7. Jaka jest skala rasistowskiej wrogości względem Polaków i innych nacji migrantów? Skąd pochodzą dane i jak bardzo świadczą one o eskalacji zjawiska?
 
Aby odpowiedzieć na to pytanie naprawdę należałoby przeprowadzić badania statystyczno-socjologiczne. Jedno jest pewne, proces agresji względem Polaków jest zjawiskiem postępującym. Jeszcze 5-7 lat temy, gdy mieszkałem w Lewisham pod Londynem nie było mowy o takich zachowaniach względem Polaków, chociaż już wtedy na wyspach brytyjskich przebywała juz znaczna liczba polskich emigrantów. Przerażają mnie głosy, niestety tak często padające z ust samych Polaków, w tym konsula w Edynburgu Aleksandera Dietkowa, że nie można uprawiać histerii, że to tylko chuligańskie ataki, których nie powinniśmy łączyć z pogróżkami politycznych bojówek narodowych, oraz że to sami Polacy są sprawcami mordów, albo że sami jesteśmy sobie winni, oraz że nie powinniśmy podciągać ataków na Polaków pod termin antypolonizm. Zapytuję więc, ilu musi zginąć Polaków, by uznać to za czynnik niepokojący? Trochę zakrawa mi to rosyjską, czy raczej azjatycką mentalnością i stosunkiem do jednostki. Taka jest właśnie rożnica między wschodem a zachodem, że na wschodzie wyżej traktuje się wyimganinowane byty jak: los, historia, lud, za nic mając człowieka jako osbobę. Tymczasem na zachodzie z szacunkiem podchodzi się do człowieka w jego unikalnej formie - osobowej właśnie. Czy aby cała grupa wyraziła swoje zaniepokojenie czy wsparcie, np. generując jakąś językową formułę obronną lub emitując apel albo akcję przeciwobronna, zjawisko mordów na   rodakach musi wypełnić jakąs regułę?
 
8. Czy nie uważacie, że edukację należy zaczynać od najmłodszych? Zabrzmi to jak pozytywistyczne hasło "pracy u podstaw"... Znaczenie szkoły w tym kraju w kształtowaniu zachowań społecznych i prospołecznych i w generalnym wychowaniu jest jeszcze mniejsze chyba niż w Polsce. Więc skorupka nasiąka za młodu tym, co wynosi z niekoniecznie konwencjonalnych , mówiąc delikatnie, brytyjskich domów rodzinnych... Może akcje w imię przyjaźni należy zaczynać od brytyjskiej klasy pracującej na płaszczyźnie rodzinnej właśnie i zaczynać od integracji dzieci i młodzieży?
 
Postuluję skupić się na sobie. Nie rozbijajmy ich skorupek, a tym bardziej nie pouczajmy, że ich dom rodzinny pozostawia wiele do życzenia w stosunku do naszego, również nie rozwodźmy się nad ich modelem edukacyjnym. Popatrzmy na tę sprawę racjonalnie. Albo się wzmocnimy na tyle, że będą nas szanować, albo nie pozostaje nam nic innego jak ucieczka. Owo wzmocnienie widzę w różnych wymiarach. Wydaje się, że opcja asymilacyjna, z różnych powodów nie jest wyjściem. Skoro państwo polskie, z całą aparaturą ochronną, nie wstawia się na rodakami na emigracji (co jest równiez świadomą polityką postkomunistyczną) pozostaje nam własna akcja. A jaką formułę ona przyjmie, to już zależy od nas samych.
 
9. Czy wiecie jak z rasizmem radzą sobie inne mniejszości narodowe, np. Pakistańska czy Afrykanie? Oni raczej się "nie szczypią", mówiąc kolokwialnie... Lepiej wojować (prawnie, nie chodzi mi tu o bijatyki i "walki plemienne") czy raczej działać dyplomacją - jak w przypadku tej akcji? Jak daleko zajedziemy na pokładzie "przyjaźni"?
 
Nie stawiałbym tej sprawy tak kontrastowo, że europejczycy to łatwy cel ataku, a przedstawiciele "grup plemiennych" to inny świat - twardzi "negocjatorzy". Na poziomie bezpośrednim może się tak wydawać; jako eurpejczycy stosujemy bardziej ukryte formy przemocy, zakamuflowane. Proszę pamiętać, że wzorcowa demokracja amerykańska w duzym stopniu wykuwała się w procesie walki grup etnicznych. Mafie narodowe w USA, protesty grup etnicznych i rewolucje obyczajowe subkultur,  doprowadziły do powstania najbardziej liberalnego i harmonijnie kooegzystujacego społeczeństwa w historii, będącego, jako państwo i społeczeństwo, liderem dzisiejszego świata w dziedzienie gospodarki, typu społeczenego i kultury. Czyż nie składamy temu modelowi hołdu, masowo udając się na kinowe seanse takich filmów jak: "Gangi Nowego Jorku", "American Gangster", serial "The Sopranos" czy aktualna produkcja "Public Ememies". O wolność, dumę, honor, swoje prawa czy kulturę trzeba się czasem bić. Pozostaje pytanie, czy współczesnemu Polakowi właśnie o takie wartości chodzi?
 
10. Jak zachęcić Polaków do integracji? W jakim stopniu jesteśmy sami sobie winni, bo nie integrujemy się, nie uczymy angielskiego, trzymamy się tylko swoich enklawach? Osobiście uważam, że rasizmu i przemocy nie da się w tym kraju zatrzymać w cywilizowany sposób, to głębsza sprawa, na którą brytyjscy politycy nie zwracają uwagi i tymczasem partie nacjonalistyczne i nazistowskie, jak BNP zyskują na popularności... Jak zamierzacie zmobilizować brytyjskich polityków, by zainteresowali się tym problemem. Rasizm to jedna z form ksenofobii, jeżeli nie zniszczy się tej siły edukacją i mocnym planem politycznym, będzie się rozrastała do niebezpiecznych rozmiarów. Może politykom na rękę taki ferment?
 
Musimy ustalić sobie kilka zasadniczych kwestii. Jestem zwolennikiem liberalnej teorii państwa i społeczeństwa. Jeżeli nie chcemy się integrować czy asymilować  nikt nas do tego nie może przymusić, ale aby żyć bezpiecznie musimy podjąć krok organizujący, gdyż w pojedynkę nie obronimy się przed agresją grupy, organizacji lub całego społeczeństwa brytyskiego lub irlandzkiego. Zatem z czysto pragmatycznego powodu powinniśmy podjąć akcję. Poza tym kto powiedział, że nauka angielskiego w czymś nam pomoże? Może jedynie opóźnić atak, gdyż nie pobiją nas wtedy, jak wydobęda z nas dokumenty. Inna sprawa, gdyby anglosasi kolonizujący Amerykę rozumowali w ten sposób, dziś biegaliby po prerii amerykańskiej półnadzy i mówili językiem Siuxów czy Navaho. Powinnismy odpowiedzieć sobie na wiele zasadniczych kwestii. O co nam tak naprawdę w życiu chodzi? Czego oczekujemy od emirgacji? Jak chcemy żyć, czy jak nam wychodzi - czy jak sobie zaplanujemy? Jeżeli tak postawimy problem, to jak w świetle jupiterów, objawi się nam nasza sytuacja, nasze możliwości i potencjalne zadania do wykonania. Uważam, że naszym obowiązkiem jest akcja, ja zacząłem od PolishAction.org

 

Wywiad z inicjatorem akcji PolishAction.org przeprowadziła Anna Kozak. 

 

Zobacz również:

Konkurs na akcje poprawiające wizerunek Polaków

Już chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że zjawisko ataków na Polaków na Wyspach oraz nienawiści do Polaków budzi niepokój. Sytuacja ta wymaga akcji! Bezczyność nie jest tutaj rozwiązaniem. Jeżeli chcemy bezpiecznie żyć i pracować w Wilekiej Brytanii czy Irlandii należy podjąc pierwszy krok w kierunku “oswojenia” siebie, a mieszkańców Wysp z naszą obyczajwością i kulturą. Czytaj dalej...

 

 

PDF Drukuj
 

Informacje Wielka Brytania

Facebook nie dla przestępców

Brytyjskie ministerstwo sprawiedliwości wymusiło zamknięcie na Facebooku 30 profili wykorzystywanych przez przestępców do dręczenia rodzin swych ofiar.Minister sprawiedliwości Jack Straw...

Wielka Brytania | Sobota, 13 Luty 2010

Czytaj dalej

Polska przychodnia w Manchesterze już otwarta

Nowo otwarta polska przychodnia w Manchesterze przyjęła swoich pierwszych pacjentów. Klinika mieszcząca się w centrum miasta, przy Mosley Street,...

Wielka Brytania | Piątek, 30 Październik 2009

Czytaj dalej

Ryanair nowe połączenia

Irlandzkie linie lotnicze Ryanair zwiększą liczbę połączeń lotniczych z Anglii do Polski. Już w październiku na rozkładzie lotów z lotniska...

Wielka Brytania | Czwartek, 20 Sierpień 2009

Czytaj dalej

Informacje Świat

Przepraszam, czy tu biją?

Pogróżki, ataki na mieszkania polskich rodzin oraz Polaków – takie zjawiska w Irlandii Północnej mają miejsce coraz częściej. Naprzeciw...

Świat | Poniedziałek, 3 Sierpień 2009

Czytaj dalej

Troje zatrzymanych ws. bestialskiego zabójstwa Polaka

Troje zatrzymanych ws. zabójstwa Polaka w Newry 19-letnią kobietę oraz dwóch mężczyzn zatrzymała policja w Antrim w związku z zabójstwem...

Świat | Środa, 8 Lipiec 2009

Czytaj dalej

Rośnie ryzyko lotów przez Atlantyk

"Dziennik": Loty przez Atlantyk stają się coraz bardziej ryzykowne, twierdzą piloci LOT, na których powołuje się gazeta.Powodem są wyjątkowo silne...

Świat | Poniedziałek, 6 Lipiec 2009

Czytaj dalej

Wywiady

Wojciech Olejniczak w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim

Olejniczak:  * Więcej zarabiający powinni płacić wyższe podatki. * Tych, którzy zarabiają powyżej dwóch i pół tysiąca euro, należy obciążyć...

Wywiady | Czwartek, 28 Maj 2009

Czytaj dalej

Informacje Szkocja

Wyspiarskie finały XI edycji Rock by Night.

15 maja o godz. 19.00 w Roxy Art House rozpoczną się końcowe zmagania zespołów o wyjazd do Polski na...

Szkocja | TUSEDAY, 20 Kwiecień 2010

Czytaj dalej

Prezydent Lech Kaczyński zginął w katastrofie samolotu w Smoleńsku

Nikt z pasażerów prezydenckiego samolotu, który rozbił się w rosyjskim Smoleńsku nie przeżył katastrofy, do której doszło, gdy maszyna podchodziła...

Szkocja | Sobota, 10 Kwiecień 2010

Czytaj dalej

Hey zagra w Edynburgu w marcu!

Nowy Hey to Radiohey – może i zbytnie to uproszczenie, ale najlepiej oddające muzykę, która trafiła na krążek ""Miłość! Uwaga!...

Szkocja | TUSEDAY, 16 Luty 2010

Czytaj dalej

Informacje Polska

Wielka Brytania odeśle imigrantów do domu

putBan(34); Imigranci, którzy nie radzą sobie w Wlk. Brytanii, będą na koszt państwa odsyłani do swoich krajów. Pilotażowy program wprowadzą najpierw Peterborough i Boston na środkowym wschodzie Wysp. Jak...

Polska | Sobota, 13 Luty 2010

Czytaj dalej

Kamila

The Garfield Show  wrocławskiego pochodzenia! Wrocław ma się czym pochwalić. Młode studio animacji 3D Action Heroes wzięło udział w zagranicznej produkcji prestiżowego serialu animowanego w technologii 3D – The...

Polska | Poniedziałek, 28 Wrzesień 2009

Czytaj dalej

Jerzy Buzek powrócił w wielkim stylu!

Wybór Jerzego Buzka 14 lipca na szefa Parlamentu Europejskiego został określony przez Martina Schultza, przywódcę socjaldemokratów, momentem historycznym! Piéc największych ugrupowań politycznych, mających 90% mandatów udzieliło swojego poparcia delegatowi z...

Polska | Sobota, 18 Lipiec 2009

Czytaj dalej

Your are currently browsing this site with Internet Explorer 6 (IE6).

Your current web browser must be updated to version 7 of Internet Explorer (IE7) to take advantage of all of template's capabilities.

Why should I upgrade to Internet Explorer 7? Microsoft has redesigned Internet Explorer from the ground up, with better security, new capabilities, and a whole new interface. Many changes resulted from the feedback of millions of users who tested prerelease versions of the new browser. The most compelling reason to upgrade is the improved security. The Internet of today is not the Internet of five years ago. There are dangers that simply didn't exist back in 2001, when Internet Explorer 6 was released to the world. Internet Explorer 7 makes surfing the web fundamentally safer by offering greater protection against viruses, spyware, and other online risks.

Get free downloads for Internet Explorer 7, including recommended updates as they become available. To download Internet Explorer 7 in the language of your choice, please visit the Internet Explorer 7 worldwide page.